Zakochani sięgają po banery reklamowe. Drukarnie internetowe w służbie miłości

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

14 lutego już za nami. W walentynki wiele osób wyznaje sobie miłość, ale sposobów na wyrażenie uczuć jest bardzo dużo. Najprościej, choć może i zarazem najtrudniej, jest po prostu powiedzieć „kocham cię”. Niektórym osobom wypowiedzenie tych dwóch słów w cztery oczy wydaje się jednak zbyt banalne, więc swoje wyznania wolą umieszczać na… banerach reklamowych. Drukarnie internetowe przyznają, że coraz częściej otrzymują „wieloformatowe zamówienia miłosne”.

Wyznania miłosne nie są łatwe. Najczęściej nie lubimy dzielić się nimi z całym światem, choć istnieją osoby, które odczuwają silną potrzebę deklarowania swoich uczuć publicznie. Nic dziwnego, że od jakiegoś czasu w wielu miastach Polski coraz częściej można się natknąć na banery i billboardy walentynkowe. Niektórzy wychodzą bowiem z założenia, że wyznanie miłości poprzez baner reklamowy znajdujący się naprzeciwko domu lub miejsca pracy drugiej połówki, na pewno ją zaskoczy i sprawi jej wielką przyjemność. A zawarcie na nim zaszyfrowanej treści, którą zrozumie tylko ona, sprawi, że poczuje się wyjątkowo.

Kosztowny gest

Pięć lat temu na ul. Osowej w Gdańsku pojawiła się reklama mobilna o treści: „KOCHAM CIĘ KAROLINKO MIŁOŚCI MOJEGO ŻYCIA”. Nie wiadomo, czy jej twórca zaimponował ukochanej, ale pewne jest jedno: musiał się nieco wykosztować, bo cena takiego miłosnego szaleństwa nie należy do małych. Za billboard w centrum Gdańska trzeba bowiem zapłacić ok. 1000 zł. Mobilna reklama jest jednak odrobinę tańsza – wynajęcie przyczepy to koszt ok. 250-350 zł. A do tego wszystkiego należy doliczyć jeszcze cenę wydruku wielkoformatowego (drukarnia internetowa liczy sobie średnio ok. 40 zł za m kw).

Jeszcze głębiej sięgnął do kieszeni Jan Przasnek, który w tym samym roku wywiesił na fasadach dwóch kamienic w centrum Budapesztu wielkie, 800-metrowe banery z wiadomością do swojej ukochanej Ágnes. Prosił w nich o wybaczenie zdrady: „Jeśli mi wybaczysz, poślubię Cię. Chcę, byś była matką naszych dzieci. Chcę zbudować Ci dom w Górkach, albo gdziekolwiek będziesz chciała. Wciąż chce Ci pokazać Bośnię, która jest tak piękna, jak Ty. Wiem, że to szalone, ale nie patrzę na to, bo to moja najważniejsza i najlepiej przemyślana decyzja. Wiem, że wciąż nie jest za późno. Wierzę w prawdziwą miłość i w cuda. Wierzysz w nie też, Gika?”. I choć węgierska prasa rozpływała się nad romantycznym (i kosztownym - Jan zapłacił ok. 1,5 tys. złotych, żeby uzyskać zgodę na wywieszenie banerów na 24 godziny) gestem, to sama Ágnes pozostała nieugięta. Zadzwoniła do mężczyzny i wyjaśniła mu, że banery były głupim pomysłem i że nie chce być pośmiewiskiem dla swoich znajomych. Dodała też, że nigdy więcej mu nie zaufa.

I <3 banery reklamowe

Podobne przykłady banerów reklamowych z wyznaniami miłosnymi można wymieniać i wymieniać. "Patrycja, kocham Cię! Przepraszam. Bardzo mi na Tobie zależy" - baner z taką treścią zawisł dwa lata temu nad kielecką obwodnicą. Z kolei w 2011r. przy al. Wojska Polskiego w Pruszkowie ktoś wywiesił wielki różowy transparent z napisem „Kocham Cię Księżniczko”, ale ten  został jednak szybko usunięty przez pracowników Mazowieckiego Zarządu Dróg Wojewódzkich. Bardziej wyrozumiała okazała się dyrekcja jednej ze szczecińskich szkół jazdy, która przymknęła oko na to, że ktoś wywiesił na jej płocie ponad metrowy baner z napisem "Kocham Cię Złotowłosa".

Wydrukowanie baneru reklamowego w drukarni internetowej jest bez wątpienia interesującym pomysłem, ale budżet nie każdemu na to pozwala. Niemniej to zdecydowanie lepsza opcja niż  malunek lub napis na obiekcie, który nie należy do nas, bo zniszczenie elewacji poprzez umieszczenie na niej graffiti stanowi wykroczenie lub przestępstwo (w zależności od wartości poniesionej szkody) – może nam zatem grozić grzywna albo kara ograniczenia wolności.

Ezoteryczny Poznań

Ezoteryczny poznań to lokalny serwis informacyjny o Poznaniu i całej Wielkopolsce. Piszemy o aktualnościach, lokalnych atrakcjach, sztuce i kulturze. Wspieramy wyjątkowe inicjatywy lokalne, piszemy o przejawach wyjątkowej przedsiębiorczości lokalnej i wszystkim tym co interesuje Poznaniaka.