facebook twitter LinkedIn

{Poznań - ludzie}

09/06/2010

Piekło obiecane

piekloNiezwykła powieść, argentyńskiej pisarki Elsy Drucaroff, powieść kobieca, jednak nie słodka i różowa, lecz mroczna, bolesna, a jednocześnie prawdziwa i pełna pasji. Specjalnie dla Was, wywiad z autorką tej niezwykłej książki, a już jutro spotkanie z autorką w Bookareszcie!

"Piekło obiecane" to historia fikcyjna, lecz nawiązująca do mało znanego procederu, który miał miejsce na początku XX wieku, mianowicie uprowadzania polskich Żydówek i zmuszania ich do prostytucji w  Buenos Aires. Nie były to zdarzenia sporadyczne, lecz dobrze zorganizowany "biznes" działający pod szyldem organizacji Zwi Migdal.

Skąd pomysł na książkę? Dlaczego wybrała Pani akurat ten temat?

Elsa Drucaroff: Napisałam kilka powieści, których akcja rozgrywa się w XIX wieku w Argentynie. Zostałam poproszona o napisanie powieści historycznej, osadzonej w wieku XX. I tak pojawił się pomysł napisania o Zwi Migdal.

W mojej pamięci, Zwi Migdal był czymś w rodzaju ducha. Jego nazwa była wymawiana w domu moich dziadków, zawsze po cichu, jakby w tajemnicy, by nikt nie usłyszał.

Dla argentyńskich rodzin żydowskich Zwi Migdal było czymś wstydliwym, o czym nie chcieli pamiętać, a tym bardziej nie chcieli, by mała dziewczynka usłyszała, że o tym mówią.

Pamiętam, jak raz jechaliśmy z dziadkiem przez piękną, bogatą dzielnicę w Buenos Aires, słyszałam jak moja babcia i rodzice wskazując na luksusowy budynek, mówili z pewnym niesmakiem, że ludzie którzy tam mieszkają dorobili się na Zwi Migdal. Gdy spytałam co to jest  Zwi Migdal, nikt nie odpowiedział. Przez lata nie znałam szczegółów funkcjonowania Zwi Migdal, wiedziałam tylko tyle, że istniało. I kiedy moja redakcja poprosiła mnie o napisanie powieści historycznej, której akcja rozgrywa się w XX wieku, od razu powiedziałam: "Chcę zbadać Zwi Migdal, chcę o tym napisać."

Nie lubię tajemnic, ukrywania prawdy. Wiem dobrze, że gmina żydowska ma z tym tematem problem. Gdy skończyłam badania zrozumiałam, że Zwi Migdal, choć obejmowało niewielki procent Żydów, jednak było bolesnym i niebezpiecznym tematem dla tej społeczności. Wstydzili się Zwi Migdal, zarówno z powodu działania tych gangsterów, jak również ze strachu przed antysemityzmem.

Przybyli do Argentyny, z kraju gdzie nie było wolności wyznania i równości praw politycznych dla wszystkich. Tu, w kraju imigrantów, którzy nie dzielą się na narody otworzyły się nowe możliwości. Społeczność żydowska obawiała się, że działalność Zwi Migdal wzbudzi antysemickie reakcje, że będzie bardziej widoczna niż inne gangi i będzie „kozłem ofiarnym” większego patologicznego procederu. Dlatego też prześladowali żydowskich sutenerów, osoby związane ze Zwi Migdal były wykluczone ze społeczności, to była taka zbiorowa obsesja na tym punkcie. Gdy Zwi Migdal zostało rozwiązane, próbowali ukryć, że historia taka miała miejsce, próbowali uchronić się przed złą reputacją i antysemityzmem, robiąc z tematu tajemnicę.

Należy podkreślić, że nic takiego nie miało miejsca we francuskiej i włoskiej społeczności, żaden z ich alfonsów, nie został wypędzony, czy napiętnowany.

Uważam, że prawda powinna ujrzeć światło dzienne. Rozumiem pobudki społeczności żydowskiej, jednak wierzę, że prawda jest z definicji rzeczą pozytywną, że każde doświadczenie, nawet najbardziej gorzkie, jest cenne, można z niego wyciągnąć wnioski. Nawet najbardziej mroczne fragmenty historii, są ważne, pozwalają się rozwijać, unikać powtarzania tych samych błędów.

Czy temat ten jest w Argentynie dobrze znany, czy jest to raczej temat tabu?

Tak, to było tabu dla wszystkich, jednak na szczęście przestało tak być.

Z jakich źródeł korzystała Pani pisząc tę książkę?

W badaniach historycznych pomogła mi głównie książka „Droga do Buenos Aires (Handel biały)”, Alberta Londres, francuskiego dziennikarza, który na początku XX wieku badał temat handlu kobietami w Buenos Aires i opisał swoje doświadczenia. Głównym tematem jego książki jest francuska sieć, jednak Zwi Migdal i temat polskich prostytutek również się pojawia. Jest to kronika - bardzo dobrze napisane świadectwo, dość antysemickie i seksistowskie, ale inteligentne.

Drugą ważną książką jest „Czarna organizacja” Gerardo Bra, książka, która zawiera bardzo dużo informacji historycznych i danych , jednak autor nigdy nie podaje skąd miał do nich dostęp, trudno je więc zweryfikować. Podaje np. przepisywane fragmenty protokołów, jednak nie wyjaśnia, skąd miał do nich dostęp. Ponadto, pojawiają się tam pewne rozbieżności w datach i faktach. Książka jest jednak dobrze napisana, zainspirowała mnie i dała mi nawet kilka literackich pomysłów.

W czasie gdy pisałam "Piekło obiecane" nie było wiele więcej materiałów na ten temat. Po zakończeniu mojej powieści, pojawiły się pewne badania, które uważam za bardziej poważne, jednak podczas pisania dysponowałam tylko zdawkowymi informacjami, głównie zaczerpniętymi z książki Gerardo Bra, które pojawiały się też w innych książkach historycznych jako wzmianki.

Na kilka lat przed opublikowaniem „Piekła obiecanego” milczenie na ten temat przerwała sztuka „Polka” Myrthy Shalom. Jest to fikcyjny życiorys Raquel Liberman, prostytutki Zwi Migdal, która wytoczyła sprawę swojemu stręczycielowi. Proces ten doprowadził do ich upadku...

pieklo

Dlaczego to właśnie Polska pojawia się w Pani książce? Czy polskie Żydówki były głównymi ofiarami tego typu uprowadzeń?

Polska, ponieważ Zwi Migdal składało się głównie z Żydów polskich i głównie polskie Żydówki były jego ofiarami. Były też grupy Żydów rosyjskich i ukraińskich, powiązanych z mafią, jednak mniej liczne. Nie szukałam historii związanej z Polską, jednak natrafiłam na nią. Na historię Żydówek żyjących w stehtl w Polsce (wsie, w których żyli) oraz żydowskich alfonsów, którzy wykorzystywali ciężkie warunki życia ubogich Żydów w Polsce, by zwabić młode dziewczęta obietnicami małżeństwa i lepszego życia w Buenos Aires.

Jest takie zdanie rabina z końca XIX wieku, które w mojej książce użyłam jako motto "trzeba zobaczyć warunki życia naszych braci w wioskach Europy Wschodniej by zrozumieć, że wyjazd do Buenos Aires nie jest taki przerażający."

Proceder ten nie jest jednak jedynie faktem z historii żydowskiej. Tego typu uprowadzenia są praktykowane do dziś. Świat przez sto lat bardzo się zmienił pod względem gospodarczym etc., wszystko odbywa się już w inny sposób, z wyjątkiem prostytucji. Prawie żadnych zmian. Należy zapytać dlaczego.

W ubiegłym wieku Argentyna była krajem, w którym argentyńskie peso było warte jednego dolara, była szansą dla wielu biednych imigrantów, by szybko zarobić dużo pieniędzy.

W podobny sposób  jak działało Zwi Migdal, dziś postępują np. gangi mężczyzn na Dominikanie, zniewalając i wykorzystując ubogie Dominikanki. Obietnica zarabiania w dolarach w tydzień tyle, ile dla ich rodzin jest niezbędne do przeżycia dwóch miesięcy przyciąga dziewczyny, często matki, które zostają prostytutkami w Argentynie, by wysyłać pieniądze swoim dzieciom.

Podobne rzeczy dzieją się dzisiaj w Europie Wschodniej zarówno z dziewczętami z Rosji, jak i z biednych krajów Europy Wschodniej.

Chodzi mi o to, że Żydówki polskie były głównymi ofiarami żydowskiej mafii stręczycieli, podobnie jak w tym samym okresie, młode Francuzki były głównymi ofiarami sutenerów francuskiej mafii, jak Filipinki i teraz Rosjanki są ofiarami filipińskich lub rosyjski alfonsów.

Do kogo kierowana jest książka? Jaki jest jej cel? Co może zmienić w świadomości społecznej?

Moja książka to literatura, a literatura nie ma bezpośredniego celu. Artysta nie może kontrolować reakcji czytelników. Książka skierowana jest do tych, którzy chcą czytać, którzy są wrażliwi i chcą zanurzyć się w fikcji. Nie mówię tu tylko o kwestiach omawianych wcześniej, ale po prostu o niesamowitej wciągającej opowieści o 20-letniej polsko-żydowskiej prostytutce w Buenos Aires. Mam nadzieję, że książka jest warta przeczytania, poza tematyką, którą porusza. Nie tylko temat, ale i fabuła, świadczą o tym czy książka jest dobra.

Mam nadzieję, że wiele kobiet czytając książkę, pomyśli o sobie, że wielu mężczyzn zastanowi się nad swoimi uprzedzeniami i obojętnością, nad tym co to znaczy iść i kupić sex, kupić ciało, chcę ich skłonić do refleksji. Pragnę dotrzeć też do czytelników wrażliwych, o duszy dziecka, pozwolić im przeżywać historię, by poczuli napięcie, niebezpieczeństwo, przygodę, a także do czytelników o duszy na tyle romantycznej co dusza Diny (bohaterka książki, przyp. red.), które zrozumieją te skrajne namiętności.

Czy książka może zmienić świadomość ludzi? Chciałbym mieć taką zdolność. Jeśli moja książka pomogłaby zmienić niektóre umysły, byłabym najszczęśliwszym pisarzem tego świata. Jednak to raczej marzenia, sztuka raczej nie otwiera głów, tak samo jak nie chce opuścić tych już otwartych.

Sztuka może być nieskończenie potężną bronią, jednak tak naprawdę nie jest dziełem sama w sobie, lecz jest współtworzona przez czytelników.

Jak książka była dotychczas odbierana?

Trudno mi odpowiedzieć na to pytanie. Na razie książka była czytana na niektórych amerykańskich uniwersytetach, niektórzy czytelnicy byli Żydami, niektórzy nie. Ogólnie została dobrze przyjęta, szczególnie przez kobiety, zobaczymy jak będzie w Polsce.

A jakich spodziewa się Pani reakcji polskich czytelników?

Staram się nie myśleć zbyt wiele o moich oczekiwaniach, ponieważ to co jest najlepsze w życiu to dziwić się. Jestem otwarta na to co się wydarza, nie mam konkretnych oczekiwań. Mogę jednak powiedzieć, co czułam, kiedy byłam w Polsce w 2007 roku, uczestnicząc w Festiwalu Kultury Żydowskiej w Krakowie.

Było to głębokie doświadczenie, czułam, że było wielu Polaków, którzy chcieli zrozumieć, co się stało z Żydami w Polsce, którzy chcieli stawić czoła prawdzie, zastanowić się nad tym co było. Dla Polaków historia Żydów w Polsce, jest elementem wielokulturowości ich własnej historii, ma istotne znaczenie dla dialogu z różnymi kulturami, które współistnieją od wieków.

Trafiłam w Polsce na osoby o otwartych umysłach, myślę więc, że spotkania i dyskusje wokół mojej książki, będą w Polsce  niezwykle ciekawe i inspirujące.

Z Elsą Drucaroff rozmawiała Maria Markiewicz.

Zapraszamy już jutro, w czwartek, 10 maja, na spotkanie z Elsą Drucaroff, do księgarni Bookareszt w Starym Browarze. Początek spotkania o godz. 19.00.

Więcej informacjo książce na stronie wydawcy: http://www.dodoeditor.pl/tytuly/pieklo-obiecane

Tam również znajdziecie więcej "kobiecych" książek wydawanych w ramach serii: "Swoimi ścieżkami".

facebook twitter LinkedIn
dodaj komentarz

dodaj komentarz

wpisz kod z obrazka
Przepisz kod z obrazka:
Twoje imię(*):
Adres email:
Komentarz(*):
 

szukaj: