{Poznań - się dzieje}
Magiczna noc w azylu...
Noc Muzeów w tym roku była szalona. Kolejki jak za komuny, tłok, ścisk i do tego dzika radość kibiców Lecha. Jedni wczuli się w atmosferę i bawili się całą noc w centrum, inni spłoszeni szukali azylu... I znaleźli go w Muza Art Cafe podczas Lunatic Asylum. Wernisaż - nie-wernisaż, raczej tajemnicze zdarzenie. Postacie ze zdjęć Łukasza Schmidta ożyły i spacerowały na cieniutkiej granicy między fotografią a widownią. Senna atmosfera, klimatyczne wnętrza, gdzie jawa miesza się ze snem, widzowie, z występującymi postaciami. Cynamonowa herbatka u Marcowego Zająca. Nie da się opisać - trzeba było przeżyć.

Muza Art Cafe po raz kolejny zaskoczyła swych miłośników niestandardowym podejściem do prezentowania sztuki i rzadką umiejętnością tworzenia cudownej atmosfery.
- Jesteśmy otwarci na młodych twórców. Nasze wernisaże nie są tradycyjne. Mają być ucztą dla wszystkich zmysłów. Nie chodzi o poklask, ale o emocje, by ludzie czuli się tu dobrze. To ma być miejsce dla nieskrępowanej twórczości - zapewnia Bogusia Korbecka z Muza Art Cafe.

Czekamy więc na kolejne magiczne wydarzenia w Muza Art Cafe.
Zapraszamy:
Muza Art Cafe przy Kinie Muza ,ul. Św. Marcin 30, Poznań
Już wkrótce na Ezoterycznym Poznaniu wywiad z autorem magicznych zdjęć Łukaszem Schmidtem oraz więcej jego zdjęć.



txt, fot. mej

dodaj komentarz