{Poznań - miejsca}
Pływające Aleje
Niedaleko Starego Rynku przy skrzyżowaniu ul. 23 Lutego z Alejami Karola Marcinkowskiego stoi fontanna z delfinami. To niewielka i najbardziej samotna z poznańskich fontann. Usytuowana bardzo niefortunnie - pomiędzy dwiema ruchliwymi arteriami...
Dookoła kłębowisko wędrowców odwiedzających okoliczne budynki (pocztę, telekomunikację, sąd, policję lub ASP), wehikułów tnących powietrze rykiem, gołębi biesiadujących u wejścia na Plac Wielkopolski i głodomorów pędzących do chińskiej restauracji.
Czas biegnie tu bardzo szybko. Nikt nie zatrzymuje się, by choć raz spojrzeć na pluskające w wodzie delfiny albo przysiąść na ławeczce obok fontanny.
Skwerek, na którym znajduje się fontanna nigdy nie był miejscem spotkań. Studenci gromadzą się na Starym Rynku pod „Prozerpiną”, pręgierzem lub księgarnią Arsenał. Córy Koryntu szukają "okazji" na poznańskim "pigalaku", a wycieczki zbierają się w okolicach Hotelu Rzymskiego.

Fontanna z delfinami zaprojektowana przez Hugona Lederera szumi sama sobie już od 1909 roku. Niezauważana, ignorowana, samotna. A przecież to tu właśnie mieściło się główne ujście wodociągów miejskich, ufundowanych przez Edwarda Raczyńskiego po epidemii cholery w roku 1831. A dzisiaj wznosi się niebotyczny postument znanego miejscowego lekarza, społecznika i patrioty - Karola Marcinkowskiego patrona Alei i opiekuna fontanny z delfinami. Ważne to zatem miejsce, godne uwagi.


txt, fot. Michał Dzieliński
dodaj komentarz