{Poznań - miejsca}

18/02/2010

Inner Spaces - przeżyje?

inner_spacesCentrum Sztuki Współczesnej „Inner Spaces”, miejsce otwarte na działanie i sztukę, być może na stałe zniknie z mapy Poznania. Po 2 latach negocjacji z ZKZL w sprawie przedłużenia umowy użyczenia budynku przy ul. Jackowskiego 5/7, decyzja została podjęta - Stowarzyszenie Kontekst Sztuki, które prowadziło galerię ma opuścić lokal do końca lutego...

 

Odrobina historii

inner_spaces

Budynek, w którym mieściło się "Inner Spaces" to dwukondygnacyjny bunkier przykryty parterowym budynkiem, pochodzący z czasów I Wojny Światowej. Łączy go podobno podziemne przejście z budynkiem po drugiej stronie ulicy, będącym pierwotnie fabryką odzieży wojskowej. Inne korytarze, być może, prowadziły do centrum miasta, a dalej do Cytadeli.

Po II Wojnie Światowej mieściły się tu pracownie rzeźby i ceramiki PWSSP. Później Michael Kurzwelly wraz z małżonką założyli tu Międzynarodowe Centrum Sztuki „Spotkanie i Tworzenie”.

W 1999 roku miejsce to stało się siedzibą Festiwalu Inner Spaces i kontynuując jego międzynarodową tradycję przyjęło nazwę Centrum Sztuki Współczesnej Inner Spaces Multimedia. Wystawiona wówczas wystawa „Mediacje” zainicjowała nowy etap w historii miejsca, które nie jest ani galerią państwową, prywatną czy autorską. Równocześnie ówczesny dyrektor galerii podjął natychmiastowe prace mające na celu powstrzymanie popadania budynku w ruinę.

Idea "Inner Spaces"

Zasadniczą ideą leżącą u podstaw powołania Centrum było pragnienie stworzenia miejsca otwartego dla twórców reprezentujących różne dziedziny sztuki i wywodzących się z różnych obszarów kulturowych. Program kształtowany był w przekonaniu i potrzebie wspieranie kulturowej kreatywności, międzykulturowych kontaktów i obecności sztuki w odbiorze społecznym. W praktyce oznacza to podejmowanie działań sprzyjających rozwojowi twórczej aktywności, wymianie myśli i doświadczeń artystycznych na forum międzynarodowym.

Lata świetności

Galeria była otwarta na współpracę z kuratorami z Polski i z zagranicy. Prezentowała sztukę profesjonalną, odważną i multimedialną. Odbywały się tu cykliczne Spotkania Artystyczne twórców młodego pokolenia oraz prezentacje Dyplomów Artystycznych Studentów Akademii Sztuk Pięknych w Poznaniu.

W 2004 roku z połączenia Inner Spaces w Poznaniu oraz Fusion Arts w Nowym Jorku powstało IF MUSEUM Inner Spaces.

W ramach upowszechniania problematyki sztuki współczesnej organizowano wystawy tematyczne we własnych przestrzeniach ekspozycyjnych i innych miejscach publicznych, sympozja artystyczne, otwarte dyskusje z publicznością oraz warsztaty twórcze.

inner_spaces_bergamot

Wymuszony upadek

Od listopada 2007 roku galeria zaprzestała prowadzenia działalności wystawienniczej. Powód? Zarząd Komunalnych Zasobów Lokalowych miał zastrzeżenia do stanu technicznego budynku.

Zastrzeżenia ZKZL budził m.in. stan podłogi w holu wejściowym, brak wentylacji w bunkrze oraz stan dachu. Co ciekawe, przez wszystkie poprzednie lata działalności nikt nie miał żadnych zastrzeżeń. Skutkiem zamknięcia galerii był też zakaz ZKZL zabraniający prowadzenia w budynku działalności publicznej, do czasu przeprowadzenia niezbędnych remontów. Od tego czasu trwają nieustanne negocjacje z miastem w sprawie przedłużenia umowy ze Stowarzyszeniem Kontekst Sztuki. Brak decyzji w tej sprawie spowodował wstrzymanie się z remontami. Wiekowy budynek podupadał, a urzędnicy wciąż nie potrafili podjąć decyzji...

Reaktywacja

W marcu 2009 do galerii dołączyła grupa młodych ludzi. Pochodzili z różnych środowisk, większość stanowili studenci. Celem reaktywacji galerii powołane zostało do życia Stowarzyszenie Inner Art, które miało kontynuować dzieło Stowarzyszenia Kontekst Sztuki i ściśle z nim współpracuje. Inner Art to trzecie pokolenie działające w Inner Spaces, młodzi ludzie, którzy chcą stworzyć w tym miejscu nową jakość. Pomimo niejasnej sytuacji budynku młodzi ludzie postanowili zainwestować swój czas i pieniądze, aby doprowadzić do odrodzenia działalności Inner Spaces. Pragnęli kontynuować tradycję i historię budynku przy ulicy Jackowskiego 5/7. Nie mogąc patrzeć na to jak budynek niszczeje rozpoczęli niezbędne remonty przeznaczając na to własne środki i siły. Skuto i wylano od nowa część podłogę w holu wejściowym, wymieniono, przegniłe z powodu dziurawego dachu płyty płyt gipsowe, przeprowadzono częściowe odgrzybianie ścian, pomalowano wnętrza oraz wymieniono część dachu która groziła zawaleniem. Jednym zdaniem wykonano prawie wszystkie prace niezbędne do ponownego zaakceptowania budynku do użytku.

Tymczasem nadszedł lipiec 2009 i ZKZL wypowiedział umowę najmu. Nadszedł okres oczekiwania na dalsze decyzje urzędników. Do czasu podpisania nowej umowy z ZKZL wstrzymano się z zakończeniem remontu. Mijał miesiąc za miesiącem, a Stowarzyszenia Kontekst Sztuki i Stowarzyszenie Inner Art w stanie wstrzymania czekały kiedy w końcu będą mogli działać. Tymczasem proces decyzyjny był wciąż odwlekany przez miejskich urzędników. W końcu dyrektor ZKZL Jan Pucek wezwał stowarzyszenia w piśmie z 23 listopada 2009 do złożenia oferty najmu informując, iż Zarząd dokona wyboru oferty najmu spośród ofert osób zainteresowanych najmem. W praktyce oznaczało to konkurs między Stowarzyszeniem, a działającą w tym samym budynku restauracją Ab Ovo.

przejscia_2003

Czym jest restauracja Ab Ovo?

Restauracja ta, została sprowadzona przez Tomasza Wendlanda do galerii, gdyż miała być miejscem spotkań artystów. Finalnie jednak odcięła się od działalności Inner Spaces i przestała płacić czynsz. Od tej pory nielegalnie zajmowała część budynku i prowadziła zarobkową działalność gospodarczą nie mając żadnych praw do lokalu. Właściciele restauracji nie podjęli żadnych działań w celu ratowania budynku. Ponadto zablokowali jedną z klatek schodowych prowadzących do pomieszczeń piwnicznych, urządzając sobie z niej śmietnik. Przez cały okres, kiedy galeria miała zakaz prowadzenia jakiejkolwiek działalności, restauracja organizowała imprezy i prowadziła normalną działalność. Przy tym wszystkim nie zapłaciła przez ten czas ani złotówki za zajmowane przestrzenie. Wszystko to za cichym przyzwoleniem ZKZL. Mało tego wszystkiego! Pomieszczenia kuchenne restauracji zamieszkuje niezameldowana bezdomna osoba, pan Andrzej wraz z psem rasy owczarek niemiecki.

W ostatnim czasie w restauracji odbyła się inspekcja straży pożarnej, która wykazała poważne nieprawidłowości w jej funkcjonowaniu. Bardzo interesujący jest też fakt inspekcji SANEPIDu, która stwierdzi, że udokumentowane nieprawidłowości nie istnieją...

Co przyniósł rok 2010?

Dnia 22 stycznia 2010 stowarzyszenia spotkały się z komisją ds. Ustalania Stawek Czynszowych w ZKZL. Jak zostały poinformowane, celem komisji było ocenienie ofert i zarekomendowanie jednej z nich. Ostateczną decyzję miał podjąć dyrektor ZKZL.

W czasie spotkania stowarzyszenia zaprezentowały projekt dotyczący dalszej działalności kulturalnej w budynku galerii oraz propozycje dotyczące remontów, których chciały się podjąć, by podnieść wartość budynku.

Oficjalna decyzja została przedstawiona w piśmie z dnia 04.02.2010. Okazało się, że decyzja komisji była negatywna dla galerii, co oznacza, że zarekomendowała ona wynajęcie całego budynku przy Jackowskiego 5/7 restauracji Ab Ovo. Powołując się na tę opinię dyrektor ZKZL odrzucił ofertę stowarzyszeń i zakończył 18-letnią działalność kulturalną w tym miejscu.

Jednocześnie, wbrew prawu, odmówiono stowarzyszeniom wglądu do wygranej oferty. Nie podano również uzasadnienia decyzji, ani sposobu, w jaki należy składać odwołanie. Członkowie stowarzyszeń twierdzą iż mają uzasadnione zastrzeżenia co do sposobu w jaki konkurs został przeprowadzony. Twierdzą, że członkowie komisji wybierającej lepszy projekt, byli nie kompetentni. Sprawa galerii nie była im wcześniej znana, oraz nie poczynili żadnych kroków, celem poszerzenia swojej wiedzy.

Jakimi przesłankami kierowali się członkowie komisji? Dlaczego odmawia się prawa wglądu do dokumentów? Co spowodowało zmianę polityki miejskiej odnośnie przeznaczenia budynku przy ulicy Jackowskiego 5/7?

Wydaje się, że konkurs niestety nie dotyczył projektu wykorzystania przestrzeni galerii, a jedynie względów finansowych, czyli tylko tego, która ze stron zaproponuje wyższą stawkę za wynajem. Tak oto kultura, tradycja, pożytek dla poznaniaków i zapał grupy młodych ludzi przegrał z finansowymi kalkulacjami urzędników.

inner_spaces_bergamot

 

Nie dla kotletów, Tak dla kultury!

Apelujemy do Władz Miasta Poznania, by jeszcze raz przemyślały decyzję dotyczącą przyszłości budynku przy ulicy Jackowskiego 5/7. Wierzymy, że ostateczna decyzja będzie zgodna z ideami miasta oraz przyniesie pożytek wszystkim Poznaniakom. Pragniemy, by po tak długim okresie czekania, wreszcie dać nam możliwość stworzenia miejsca młodej sztuki, miejsca gdzie młodzi ludzie będą mogli się spotykać i tworzyć. Chcielibyśmy uwierzyć, że istnieją wartości ważniejsze niż siła pieniądza.

Paweł Janowski

Adam Dziewiałtowski

Stowarzyszenie Inner Art

Informacje na temat rozwoju sytuacji Inner Spaces znajdziecie na stronie: http://www.innerspaces.pl/

 

txt. hist. do 2007 - Alicja Wołoszyn, po 11.2007 za: Stowarzyszenie Inner Art

opracowanie: mej

fot. 1-2 www.innerspaces.pl, 3-5 za: asp.poznan.pl

3 - Raman Tratsiuk, Bergamot. "Zycie organiczne" performance, Inner Spaces, Poznań 2004

4 - Sławek Sobczak z cyklu "Przejścia konieczne", IF Museum Inner Spaces, Poznań

5 - Raman Tratsiuk, Bergamot. "Zycie organiczne" performance, "Inner Spaces, Poznań 2002

 

Error: Calling setlocale to set time format did not work because locale functionality is not implemented on your platform, the specified locale does not exist, or the category name is invalid.Error: Calling setlocale to set time format did not work because locale functionality is not implemented on your platform, the specified locale does not exist, or the category name is invalid.
dodaj komentarz

dodaj komentarz

This is a captcha-picture. It is used to prevent mass-access by robots. (see: www.captcha.net)
Przepisz kod z obrazka:
Twoje imię(*):
Adres email:
Komentarz(*):
 
  • 1/03/2010, 01:51 AM - a. bombel

    ja tam za lat młodych na performancach bywałem i było kulturalnie, ale to było wieki temu...

  • 26/02/2010, 15:11 PM - Szafir

    ... z tego co ja kojarze, a mieszkam niedaleko, to ruda pani wiecznie nawalona to jest ta cala inner spaces? wieczne ćpanie (sama zreszta bylam na imprezie) i brak kasy - w sumie sie nie dziwie zarzadcy ze chce miec z tego kase, a i jeszcze zespoly wynajmujace zaplecze i wrcajace nocami i hasalujace i po pijaku drące się - super, naprawde, kultura najwyzszych lotów.... dajcie spokoj

szukaj: