{Poznań - inicjatywy}
Nie ma sztuki bez kobiet
Blady róż, szarość i biel - w takiej kolorystyce ukazały się plakaty i ulotki festiwalu No Woman No Art. Estetyka nawiązująca do stereotypowych kolorów oznaczających kobiecość, delikatna i eteryczna może sugerować grzeczną, ładną sztukę. Nic bardziej mylnego, czekają nas odważne wydarzenia artystyczne, pokazujące na co stać płeć piękną.

O festiwalu
Od 16 do 22 listopada będzie trwał drugi festiwal No Woman No Art związany ze sztuką kobiet. W tym czasie w różnych miejscach Poznania będzie można wziąć udział w wydarzeniach z wielu dziedzin sztuki i działalności kobiecej, o których w dalszej części artykułu. Najpierw o tym skąd wzięła się inicjatywa i dlaczego postał No Woman No Art. Nie trzeba przypominać, jak niewiele kobiet od początku historii sztuki miało możliwość tworzyć i ile z nich zostało wypromowanych. Promocja kobiecych dokonań nawet dziś potrzebuje wsparcia. Sztuka kobiet warta jest przypominania oraz promowania, stąd organizatorki festiwalu oprócz uznanych artystek zaprosiły także mniej rozpoznawalne, ale godne rozgłosu tworzące kobiety. To właśnie promocja kobiet w sztuce jest głównym celem festiwalu. Obraz sztuki kobiecej ma szanse zostać zaprezentowany w całym bogactwie i różnorodności, burząc stereotypy o sentymentalizmie sztuki kobiet.

Jak to będzie?
Czekają nas pokazy filmowe w kinie Muza - animacje, filmy z Polą Negri z muzyką na żywo oraz hiszpańskie filmy krótkometrażowe realizowane przez kobiety. Muzycznych smaczków dostarczy Lena Piękniewska, królowa polskiego dancehallu o wielu twarzach - Marika & Ruff Radics Live (z Abselectorem), a także Karolina Beimcik i projekt kolumbijskiej artystki The Sound of Lucrecia. Ciekawie zapowiadają się również wystawy - Izy Tarasewicz, fotografia Anny Kędziory, komiks lesbijski powiązany z cyklem wykładów Sylwii Kaźmierczak z Comix Grrrlz oraz inne. Moda wpisze się w festiwalowy tydzień potańcówką Pinknoir w stylu Pin-up. Przebrani w stylu lat 40-tych i 50-tych będą bawić się przy dźwiękach muzyki DJ'a. Nie zabraknie też Babiego Targu, który już niejednokrotnie organizowany był w Poznaniu przez Babiląd. Tam będzie można się dobrze bawić wymieniając się ubraniami i dodatkami. Program festiwalu jest bardzo bogaty, więc uważnie go prześledźcie. Może zainteresują was także imprezy towarzyszące, na przykład szkolenie na temat zarządzania finansami. Warto udać się na wszystkie wydarzenia festiwalu, aby lepiej poznać kobiecą sztukę, bo chociaż sztuka nie ma płci to jednak nie ma sztuki bez kobiet.

Szczegółowy program festiwalu znajdziecie w naszym KALENDARIUM.
Zapraszamy na stronę internetową Festiwalu No Woman No Art pod adresem: www.nowoman-noart.pl
txt. Ilona Świtoń
fot. No woman No Art

dodaj komentarz