{Poznań - miejsca}
Mały Dom Kultury
Nietypowy dom kultury, czyli MDK, stworzony jako część klubu Dragon działa już od ponad półtora roku, a dokładniej od lutego 2008. Na dniach MDK zostanie przejęty przez fundację “Mały Dom Kultury”, której głównym celem będzie promocja sztuki pozainstytucjonalnej oraz zapewnienie artystom, głównie młodszym, miejsca do kreatywnego działania.
Mały Dom Kultury, choć w oczywisty sposób powiązany jest z przestrzenią „knajpianą” Dragona, stara się być zarazem miejscem osobnym. Ta niewielka, bo licząca zaledwie 82m2, przestrzeń została profesjonalnie przygotowana do różnorodnych działań. Na MDK, ulokowany na pierwszym piętrze klubu, składa się przedsionek, garderoba, ruchoma scena oraz znajdujący się za salką prób kolejny bar. Fundacja powstaje głównie po to, aby MDK uniezależnić, zyskać ciągłość planów i możliwości dofinansowywania projektów.

Program MDK współtworzą właściciele klubu Dragon - Maciej Krych i Mateusz Rogala. Managerem MDK jest Marianna Piskorz, za dział operowy odpowiedzialny jest barman Alex. Działania grupy wspiera akustyk i dźwiękowiec Maciej Frycz.
MDK planuje promować głównie osoby związane z Poznaniem i tutejszą scena artystyczną. Jak przypomina Marianna Piskorz - w klubie Dragon panuje różnorodny klimat, w zależności od dnia i charakteru zaplanowanych tam imprez. Natomiast w MDK, poprzez ustalanie programu wydarzeń, można to będzie w większym stopniu moderować.

MDK ma zostać udostępniony m.in. jako sala do prób dla grup muzycznych. Korzystanie z sali może być darmowe, jeżeli przygotowywane działania mają formułę non-profit. Wówczas za darmową próbę można się odwdzięczyć ekipie Dragona np. rozniesieniem plakatów lub inną, potrzebną w danym momencie formą pomocy. Jeżeli natomiast przygotowywane przedsięwzięcie to akcja komercyjna - obowiązuje już ustalana indywidualnie z Dragonem, określona stawka. Jak podkreślają jednak pracownicy klubu - cały czas bardziej jest to jednak współpraca niż biznes.

Często odbywają się tu również próby teatralne. Warsztaty teatralne prowadziła w MDK’u m.in Kasia Pawłowska z poznańskiego Teatru Porywacze Ciał, działał tu teatr dziecięcy Blum, ćwiczyły różne grupy taneczne. Raczej nie jest to dobre miejsce na duże wystawy, które z założenia lepiej sprawdzają się w klasycznych galeriach sztuki, ale już na niekonwencjonalne przedsięwzięcia artystyczne, warsztaty plastyczne, czy performance - jak najbardziej. To także sprawdzona przestrzeń na spotkania literackie i konferencje. Ostatnio gościł tu m.in. festiwal “Miedzy Słowami” organizowany przez Katarzynę Kobro.

Po zamknięciu klubu Piwnica 21 niewiele jest w Poznaniu miejsc stawiających na jazzowe klimaty. Choć MDK nie chce się w żadnym wypadku ograniczać stylistycznie właśnie do jazzu, z pewnością będzie jazz promować. A to choćby poprzez spotkania z artystami zapraszanym przez zaprzyjaźnioną fundację Multikulti. W Poznaniu mieszka i pracuje wielu utalentowanych muzyków, być może zaoferowana przez MDK przestrzeń umożliwi im spotkanie.

Ekipa MDK’a dąży do tego, aby pomimo swojej mikro-przestrzeni Mały Dom Kultury stał się stopniowo liczącym się miejscem na mapie kulturalnej Poznania. By razem z inicjatywami takimi jak ”madeinpoznan” stanowił dla tutejszych środowisk argument, na to, że nieprawdą jest, że w Poznaniu “nic się nie dzieje”. MDK'owcy przypominają, iż problemy z „nie dzianiem się” wynikają zwykle z prozaicznego, ale fundamentalnego braku pieniędzy, właściwej promocji i współpracy.
Od pewnego czasu w Poznaniu kluby takie jak Dragon, Meskal, Kisielice, Głośna Samotność czy Café Mięsna nie chcą stanowić dla siebie wrogiej konkurencji, ale w pewnym sensie wspierać się wzajemnie w kulturalnej wymianie. Wspólnie chcą kontynuować sianie kulturotwórczego fermentu i potęgować mieszanie się środowisk twórczych.
txt. Tekla Woźniak
fot. foliard
patrz tez txt. Dragon to?!
więcej zdjęć dragonowych w GALERII.
Aktualne wydarzenia MDK i Dragona znajdziecie w KALENDARIUM.
dodaj komentarz