{Poznań - felietoniki}
Na modrakowo - świeża porcja gwary
- Tej, a jak są klajdnięci szkieły? - zagaiłem do mojego kompla. Grzechu szpycnął na mnie jak byk na małą pyre i pado ździwiuny: - A ty tej cołki czas wew chacie siedzisz i klubra za drzwi nie wyknajosz, że nie wiesz, jak wyglądo szkieł? A może jezdeś daltonista? Nie widziołeś nigdy szczuna wew modrakowym ancugu?- Ady wiem, że oni chodzą na modrakowo. Ale dawniej jejch klufty były takie barzy w kolorze smerfów, a teroz są ciymne jak wieczorne niebo nad Śródką.
- A łod kiedy ty lofrujesz po nocach na Śródce, żeś się zrobiuł taki szpec od kolorów? Ja se myśle - pado Grzechu - że te nowe szkiełowskie jaki to jest taki knyf.
- Na kogo? - pytom sie Grzecha.
- Słyszałeś o tych luntrusach, co się ścigają samochodami po nocach? Robią dzikie rajdy na Nowych Zawadach. Jak się szkieły klajdną w te nowe ciemne ancugi, to mogą się w nocy lepi zamaskować i zaczaić na tych nadrachów i ruk cuk skończyć te brewerie.

- Oni się prendzy czają na tych, co wieczorem przełażą bez ulicę na czerwonym świetle - odpowiadom Grzechowi. - Na własny skórze się przekonałem. Wtochłem prosto na istnego, właśnie na Rondzie Śródka. Ekłem go wew ostatni chwili i już nie było gdzie zgolać. Szkieł mnie wyhaltowoł i pyto: "gdzie pan tak pyndzi?". Myśle se, że naszy kochany władzy trzebno godać cołkom prowdę, ale bejmów żal. Jak powiem, że idę do kintopu, to pewnikiem dostanę mandat. W kuńcu powiedziołem, że idę do pracy. Szkieł dał mi ino ustne ostrzeżenie.
- Ty się lepiej przyznej, że szedłeś na Zwawady na wyścigi - odezwoł się frechownie Grzechu.
- Cheba cie siekło! - ja mu na to. - Jeżdżom tylko na kole i miałbym się ścigać z tymi rajdowymi karadajami? Padom ci, że byłem wew kinie Malta zez moją melą! I nawet film rychtyk pasowoł do cołkiej sytuacji.
Bo nie uwierzycie, wiara, że grali "Wielki błękit".
txt. Filip Borowiak
Ps. Na życzenie szefowy tego portalu dla wszystkich galonów i poznanioków, co już nie potrafią blubrać po naszymu zamieszczam niżej słownik trudniejszych ausdruków.
klajdnąć się - ubrać się
szkieły - szczuny zez komisariatu
ancug - ubranie szkieła
kluft - to samo co ancug
lofrować - włóczyć się
knyf - sposób
luntrus - szczun taki barzy "niegrzeczny"
nadrach - inaczy luntrus
zgolać - fyrać gdzie pieprz rośnie
kintop - Malta, Muza albo Rialto
jeździć na kole - inaczy na rowerze
karadaja - pojazd
dodaj komentarz