facebook twitter LinkedIn

{reszta świata}

02/09/2009

Szatański koktajl

jim_jonesKilku rosłych mężczyzn wniosło na środek wioski ogromne naczynie wypełnione po brzegi złocistym napojem. Zaciekawieni, porzuciliśmy swoje zajęcia i ruszyliśmy zobaczyć co się dzieje. Jim Jones był poważny. Jak zwykle towarzyszyły mu kobiety. Ich twarze, spalone gujańskim słońcem, wydawały się matowe. Za chwilę mieliśmy się dowiedzieć, że...

...do pełnego zjednoczenia brakuje nam jedynie grupowej śmierci.

Hasła o równości, w specyficznym kontekście dziejowym lat 60. i 70. XX wieku w Stanach Zjednoczonych, musiały wywierać na ludziach wrażenie. Czarni i biali, biedni i bogaci, zwolennicy wojny w Wietnamie i jej przeciwnicy, konserwatyści i dzieci-kwiaty. Troska o dyskryminowane mniejszości, zwłaszcza o ubogich, czarnoskórych obywateli, przysporzyła wielebnemu Jones'owi wielu sprzymierzeńców. On sam zdecydował się na adopcję pięciorga kolorowych dzieci, głosząc chrześcijańskie treści o miłosierdziu względem bliźnich, bez względu na pochodzenie, rasę czy status majątkowy.

jim_jones

Podejmował liczne inicjatywy obywatelskie, a z czasem osiągał coraz wyższe szczeble w lokalnej administracji - w roku 1960 został przewodniczącym komisji ds. praw człowieka, a 16 lat później przewodniczącym Urzędu Gospodarki Mieszkaniowej w San Francisco*. „Po godzinach" stał na czele wspólnoty o charakterze religijnym, którą stworzył jeszcze w latach 50. Świątynia Ludu prowadziła szeroko zakrojone akcje ewangelizacyjne i charytatywne, zbierano dary rzeczowe i pieniężne, organizowano zasiłki dla najuboższych. Wielu szanowanych polityków amerykańskiej lewicy połknęło haczyk i przekazywało na konta zgromadzenia krocie, by zyskać w oczach potencjalnych wyborców (w szczytowym momencie działalności Świątynia zgromadziła bogactwo rzędu 15 mln $). Z czasem Jim Jones stawał się coraz bardziej lewicujący, a hasło „równość" zaczął traktować wręcz fanatycznie. Nawiązał tajemnicze kontakty z komunistami w ZSRR, na Kubie i w Korei Północnej. Sam zapragnął dla Ameryki komunistycznej rewolucji.

jonestown

Wkrótce wyszło na jaw, że Jim Jones lwią część darów pieniężnych zostawiał sobie i najbliższym współpracownikom. Okazało się też, że osoby pozostające pod jego ogromnym wpływem były w stanie posunąć się do najgorszego, byleby tylko zyskać szacunek guru. Kryzys autorytetu spowodowany prawdopodobnie oszustwami finansowymi i chybioną przepowiednią o końcu świata zmusił członków Świątyni Ludu do wyjazdu. Azyl znaleźli w Gujanie. Tam, w sercu południowo-amerykańskiej dżungli, Jones kupił ziemię, na której założył samowystarczalną, rolniczą wioskę. Sam ustalał prawa i był ich egzekutorem. Wykorzystywał seksualnie kobiety, mężczyzn i dzieci, upokarzał każdego, kto odważył się mu sprzeciwić. Skonfiskował paszporty wszystkim członkom zgromadzenia, kontrolował korespondencję. Powołał nawet specjalne oddziały wojskowe, Angels, by strzegły granic wioski, strzelając do każdego, kto spróbuje się z niej wydostać.

jonestown

Władze Stanów Zjednoczonych dowiedziały się o przerażających działaniach Jonesa od pierwszych uciekinierów. Interwencja senatora Leo Ryan'a w Gujanie na jesieni 1978 roku nie przyniosła oczekiwanych rezultatów. Jim Jones, obawiający się zdemaskowania swej przerażającej działalności, nie dopuścił do wylotu senatora i dziennikarzy, którzy towarzyszyli mu w podróży. Przed odlotem wszystkich zamordowano. By zatrzymać falę niepowodzeń i uniknąć potencjalnej kary za popełnione czyny, Jones zaserwował swoim oddanym wyznawcom koktajl pomarańczowy wzbogacony o morderczy cyjanek potasu. Nikt nie protestował.

W wyniku masakry zginęło 913 osób. Wielebny Jones został znaleziony z kulą w czaszce, badania wykazały, że nie zażył cyjanku.

txt. Ewa Młynarczyk

Zdjęcia pochodzą z galerii internetowego wydania pisma TIME, galerię stworzono z okazji 30-lecia wydarzeń z Gujany: http://www.time.com/time/photogallery/0,29307,1859872_1799879,00.html

oprócz - Jim Jones: http://www.polityka.pl/zatruta-utopia/Lead30,1143,275206,18/

*Aleksandra Porada, Zatruta utopia. http://www.polityka.pl/zatruta-utopia/Lead30,1143,275206,18/

------------
Literatura:

- Jacek Syski, "Świątynia zagłady", Warszawa, 1980.

- George Mather, Larry Nichols, "Słownik sekt, nowych ruchów religijnych i okultyzmu". Warszawa 2006. Strony: 450-452.

- Aleksandra Porada, "Zatruta utopia" http://www.polityka.pl/zatruta-utopia/Lead30,1143,275206,18/

- "Świątynia Ludu: zły pasterz"
http://religie.wiara.pl/index.php?grupa=6&art=1036347580&dzi=1035559640&katg

 

facebook twitter LinkedIn
dodaj komentarz

dodaj komentarz

wpisz kod z obrazka
Przepisz kod z obrazka:
Twoje imię(*):
Adres email:
Komentarz(*):
 

szukaj: