facebook twitter LinkedIn

{Poznań - się dzieje}

26/08/2009

Radiohead - 3 słowa o koncercie

radiohead_poznanRelacje pokoncertowe można pisać emocjonalnie lub krytycznie. Tym razem będzie bardziej emocjonalnie. Co prawda nie sądzę ,by był to koncert dekady, jak to można wyczytać w Wyborczej, jednak był to całkiem przyjemny koncert:)

 

Koncerty masowe mają to do siebie, że trudno oceniać je pod względem technicznym. Bardzo trudno jest dobrze nagłośnić koncert plenerowy na ogromnym placu (jak w wypadku poznańskiej Cytadeli). Jeśli zależy Wam na jakości dźwięku - kupcie płytę i przesłuchajcie ją w wygodnym fotelu, na dobrym sprzęcie. W koncercie masowo-plenerowym, chodzi o klimat, o to, że ten o to artysta, którego ubóstwiasz jest TAM, w zasięgu wzroku, choć tylko wielkości główki od szpilki... Chodzi też o ludzi, którzy dzielą twój zachwyt, twe emocje, czują to co ty w danym momencie...

Radiohead zagrali dobrze, fani dostali to, na co czekali - ulubione kawałki na żywo, w wersji nie do końca płytowej, bardziej „osobistej". Muzycy potrafili zaczarować publiczność, a słówkami w stylu „dziękuję bardzo" łamanym polskim z angielskim akcentem (w odpowiedzi na oklaski publiczności), podbijali ich serca jeszcze bardziej...

radiohead_poznan

Muzyka Radiohead jest specyficzna, głos wokalisty hipnotyzuje, całość tworzy niesamowitą mieszankę, która przenosi cię gdzieś daleko.... Stoisz w tłumie, jednak czujesz się jak mała planetka w przestrzeni, samotna, wolna, lecz otoczona innymi planetami i gwiazdami... Czujesz swą indywidualność, czujesz multum sprzecznych emocji, twoich własnych, prawdziwych, a jednocześnie wiesz, że inni czują w tym momencie to samo... Dźwięki kolejnych utworów otulają cię coraz bardziej niczym kosmiczna pierzynka, zatapiasz się w nich, odpływasz, codzienność zostaje gdzieś daleko, jesteś tylko ty i dźwięki... Pełen relaks.

radiohead_poznan

Piątkę z plusem zespół otrzymać powinien również za efekty wizualne. Scena przystrojona była dość specyficznie - pionowymi konstruktami (metalowymi?) w postindustrialnym klimacie. Światła były niezwykle klimatyczne, lecz nie nachalne. Nie było natarczywego, kolorowego „migania", lecz określony kolor, klimat, nowy, stonowany, jednolity, lecz zdecydowany, inny dla każdego utworu.

radiohead_poznan

Możnaby oczywiście ponarzekać na organizację. Przyznać musimy szczerze, że większość fanów Radiohead support zignorowała (na usprawiedliwienie możemy dodać, że pracowici poznaniacy nie zdążyli wyrwać się z roboty...), jednak ci co pojawili się tuż przed koncertem mogli się trochę zestresować... Najpierw problemy z wpuszczaniem na teren koncertu (awaria „czytników"), później chaos w dotarciu do sektorów wcześniejszych (wchodziło się do sektora nr 3, z niego do 2, a z niego z kolei do 1), bramki między sektorami były nieoznakowane, trzeba było szukać owego tajemniczego „przesmyku" wśród tłumów zgromadzonych przy barierkach...

Problem stanowiło też oświetlenie. Gdy na bilet wydaje się 100-200zł można by oczekiwać, że organizatorzy zainwestują w jakieś oświetlenie, a tu wejścia na Cytadelę, czy to schodami, czy to asfaltówką pod górkę, były pogrążone w mroku, tak że nawet trzeźwi fani potykali się po drodze...

Wśród skarg i zażaleń możemy jeszcze dodać, że „z przyczyn niezależnych od organizatora" w ostatniej chwili zabroniono naszej redakcji robienia zdjęć podczas koncertu. Aparat naiwnie został grzecznie w domu, podczas gdy fani fotografowali jak szaleni komórkami, aparatami typu „małpka" i lustrzankami (zakazu nikt nie egzekwował)...

Jeśli ktoś ma fajne fotki proszę przysłać naiwnej redakcji: redakcja@ezoterycznypoznan.pl, to zamieścimy:)

Podsumowując: koncert świetny, organizacja tradycyjnie pozostawia wiele do życzenia...

Zdjęcia z koncertu udostępnione przez organizatora znajdziecie TU.

txt. marika

fot. Monika Lisiecka

facebook twitter LinkedIn
dodaj komentarz

dodaj komentarz

wpisz kod z obrazka
Przepisz kod z obrazka:
Twoje imię(*):
Adres email:
Komentarz(*):
 
  • August 27, 2009, 6:59 pm - Greg

    Cytadela wydaje się wprost stworzona do takich imprez. Chorzów przytłacza przy 30 tysiacach ludzi, tu było całkiem luźno.
    Nagłośnienie rewelacyjne, nawet w strefie z piwem dźwięk był świetny.

  • August 27, 2009, 12:39 pm - LA

    Zakaz wnoszenia picia w kartonikach czy butelkach jest coraz powszechniejszy wszędzie i nie ma związku z ekologią a raczej z jednej stony z nie wnoszeniem alkoholu pod płaszczykiem coli czy bardziej wyłącznością zarobku na sprzedaży napojów na miejscu, tak sądzę.
    Co do koncertu - muzycznie dla mnie rewelacja, nagłośnienie super, możliwe, że ważne było miejsce, z którego słuchało się koncertu (ja byłam mniej więcej w odległości 1/3 w II strefie)
    organizacyjnie - 2 zarzuty:
    1 - scena za nisko, ludzie z tyłu mogli niewiele zobaczyć, (szkoda, bo żeby tylko posłuchać muzyki, to można sobie w domu zostać)
    2 - wyjście wąskim gardłem, (cud, że ludzie się nie stratowali)
    ale ogólnie jestem zadowolona

  • August 26, 2009, 4:54 pm - Rad

    Koncert był doskonale nagłośniony. Zdecydowanie najlepiej z wszystkich plenerowych (stadionowych) koncertów, na jakich byłem.

  • August 26, 2009, 4:39 pm - Fer

    "publiczność- po części przypadkowa" jak może być publiczność przypadkowa kiedy bilet kosztował średnio 160 złotych? To nie jest Oepner, że na koncert przychodzą przypadkowi słuchacze.

  • August 26, 2009, 10:41 am - agneskej

    ekologia-nie wyszło
    support- grali ok, ale niedopasowani
    publiczność- po części przypadkowa
    RADIOHEAD- SUPER!!!TEGO WŁAŚNIE SIĘ SPODZIEWAŁAM!!! BYLI ANGIELSKO-OKSFORDZKO-ALTER-ELECTROCKOWI .
    To stwierdzenie najlepiej oddaje klimat koncertu :)
    Następnym razem kupuje bilet do 1 strefy!!! Niech tylko będzie następny raz!!!

  • August 26, 2009, 8:45 am - Bart

    Nie wiem jakie "doświadczenie" koncertowe ma autor tego artykułu ale widziałem wiele koncertów i uważam że był nagłośniony znakomicie. Mam porównanie z dużymi koncertami na otwartej przestrzeni jak i w halach. Uważam że koncert był znakomity,support nudny wręcz męczocy z jednostajnym beatem. Najgorsza była organizacja, w szczególności brak wyobraźni przy wyjściu z koncertu. Pozdrawiam

  • August 26, 2009, 8:24 am - kazik

    smutne było, że wszystko w otoczce ekologicznej, a na miejscu syf i malaria nie mający z tym nic wspólnego - np. śmietniki w których bez różnicy lądowało wszystko (tłumaczenie "ekologią" zakazu wnoszenia nawet picia w kartonikach, było podłe).

    za to koncert cudny.

szukaj:

Szukaj hotelu:
Porównaj na trivago hotele online Poznań