{Poznań - inicjatywy}
Portrety DNA - przyszłość sztuki?
Technika, nauka, sztuka - jednym słowem cały świat, podąża nieustannie do przodu. Na każdym kroku jesteśmy bombardowani informacjami o nowościach, jakie pojawiają się na rynku. Bardzo trudno zaprezentować coś, co byłoby zaskakujące i epatowało świeżością. A jednak jest coś takiego - nowa rewolucyjna koncepcja sztuki DNA.Metal, plexi oraz płótno to trzy możliwości na jakich możemy uzyskać Nasz indywidualny portret DNA. Kwestia ta na świecie jest już znana w niektórych kręgach, a w Polsce zawdzięczamy to firmie ARTRES, która współpracuje z firmą z Wielkiej Brytanii. Założycielką firmy jest młoda i utalentowana absolwentka Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza, Aleksandra Borczyńska , dla której projekt ten to spełnienie długoletnich marzeń.

Klienci firmy ARTES oprócz indywidualnego portretu mają także możliwość stworzenia portretu rodzinnego, co jest niewątpliwie czymś osobliwym i niespotykanym dotychczas w polskich domach, czy też w wystrojach innych wnętrz codziennego użytku. Wszystko rozpoczyna się od pobrania próbki DNA, przy użyciu specjalnego skonstruowanego zestawu. Taki wymaz zostaje przesłany do certyfikowanego laboratorium europejskiego, w którym odbywa się proces analizy, a po 4-5 tygodniach otrzymujemy unikalny fragment sztuki współczesnej.

Jest to z pewnością coś niebanalnego, co wzbudzi ciekawość wielu. Cena może być tylko świadectwem niezwykłości proponowanego towaru, gdyż jeden portret to kwota rzędu, ok. 1500-2000 złotych. To cudo nowoczesności można nabyć wchodząc na stronę internetową: www.portrety-dna.pl Tam też są bezpośrednie linki, które przekierują zainteresowanych na serwis, gdzie portrety są licytowane.
Czy zatem portrety DNA będą kolejnym krokiem w stronę postępu? Faktem, który przemawia na niesamowita korzyść jest to, że każdy taki obraz, jakie powstanie będzie jedynym i niepowtarzalnym, a to wielki wpływ w czasach przesiąkniętych komercja i kopiowaniem. Zatem pozostaje nam czekać i obserwować wystroje wnętrz, czy staja się bogatsze o te jakże imponujące „dzieła sztuki".
Więcej zdjęć portretów DNA znajdziecie w GALERII.
txt, fot. ARTES (art.sp.)

dodaj komentarz
Wystarczy przeczytać szczegóły znajdujące sie na stronie firmy i wiadomo, co robią później z pobieranym DNA...dlatego uważam, że to nie żaden pretekst!Po prostu wszystko idzie do przodu:):)
ja bym się zastanawiała co oni dalej robia z tym dna... bo wiadomo że dna wszystkich ludzi wygląda podobnie, jedynie te "kreseczki" sa na innych poziomach. Więc pewnie to pretekst żeby pobierac od ludzi ich dna w jakichs niecnych celach... :/
a jak pobiera się to dna? z którejś z wydzielin;)?
Super pomysł. Pop-Art świata technologii ...
fajny prezent np. na ślub, wspólne DNA nad kanapę;)