facebook twitter LinkedIn

{Poznań - się dzieje}

19/04/2009

Kłopotliwe obrazy

old_marilynPierwsze "kłopotliwe obrazy" zostały już umieszczone w przestrzeni Poznania. Projekt w ramach VI Biennale Fotografii jest realizowany na przełomie kwietnia i maja. Prace ukazują przekształconą rzeczywistość i jako bezprecedensowe bodźce wymagają od odbiorców reakcji.


Inspiracją do nazwy wystawy była kategoria offending images (kłopotliwe, stwarzające problemy obrazy) W.J.T Mitchella z książki What Do Pictures Want z 2005 r. Jak interpretować kłopotliwość obrazów, które oglądamy w Poznaniu? Przechodnie sami mogą doświadczyć tej "niewygody", natomiast w notce prasowej projektu Kłopotliwe obrazy przeczytać można na ten temat:

Kłopotliwe obrazy to obiekty, które nie mieszczą się w ramach tego, co uznajemy za możliwy sposób przedstawiania rzeczywistości albo które przedstawiają to, czego pokazywanie jest niedozwolone, prawnie zakazane, obarczone wizualnymi i obyczajowymi tabu. Ponieważ nie mieszczą się one w naszych wyobrażeniach dotyczących tego, czym jest obraz i co powinien on przedstawiać, stają się one nieprzezroczyste- wywołują gwałtowne reakcje emocjonalne i cielesne, uruchamiają działania prawne i polityczne, zmuszają jednostki do zrobienia czego z nimi.

Wystawiane dzieła mogą więc postawić nas przed konfrontacją na przykład z tematami tabu. Ingerencja w to, co jest objęte milczeniem społecznym pokazana właśnie w kontekście miasta i w miejscach publicznych, a nie w galerii z pewnością będzie miała szczególną moc przekazu.

old_marilyn

Moc prezentowanych obrazów nie opiera się tylko na zmuszeniu do zastanowienia się, odpowiedzenia na nurtujące pytania czy na zmianie postawy czy świadomości. Założeniem jest również reakcja innego typu - fizyczna, somatyczna lub zmiana zachowania. Prace wywołują emocje, nie tylko myśli. Domagają się, aby coś z nimi zrobić: by je ominąć, zniszczyć, komuś pokazać albo zasłonić, wykorzystać jako inspirację albo źródło erotycznego pobudzenia - piszą organizatorzy.

I to właśnie reakcje przechodniów stawiane są w centrum idei projektu. W wildeckim SPOT od 8. maja do 7. czerwca br. udokumentowane reakcje będą pokazywane na filmach i fotografiach. Tam również zobaczyć będzie można inny aspekt kłopotliwości związanej z projektem - trudność w samej organizacji wystawienia takich obrazów w przestrzeni miasta. Udokumentowane będzie przejście przez te utrudnienia i zabiegi, które doprowadziły do uzyskania zgody oraz realizacji projektu - wysyłane e-maile, pisma urzędowe itd.

wspolny_ojciec

Dotychczas pojawiła się w Poznaniu praca Szymona Rogińskiego - Wspólna matka/wspólny ojciec w formie citylightu w wiacie przystanku przy ulicy 27 grudnia oraz Stara Marilyn Monroe Andrzeja Dragana na Starym Rynku. Wydrukowane jako pocztówki zostały rozdawane 17. kwietnia dwie prace Michała Piotrowskiego, Cristina i Doti. Kurator wystawy, Marek Krajewski, prowadzi blog projektu, na którym informuje o kolejnych jego odsłonach oraz zamieszcza ich fotografie - http://klopotliweobrazy.blogspot.com/

txt, fot. Ilona Świtoń

facebook twitter LinkedIn
dodaj komentarz

dodaj komentarz

wpisz kod z obrazka
Przepisz kod z obrazka:
Twoje imię(*):
Adres email:
Komentarz(*):
 
  • April 20, 2009, 8:05 pm - makaron

    Ciekaw jestem efektu końcowego- zapowiada się ciekawie

szukaj:

Szukaj hotelu:
Porównaj na trivago hotele online Poznań