facebook twitter LinkedIn

{czytanki}

01/03/2009

Odpowiedzi nie znajdziesz

heartDo ręki wzięty ołówek, ułożony w dowolnej pozycji między palcami. Pozostawiony na papierze ślad rysika. Później kolejny, następny i jeszcze jeden. Kreska za kreską stawiana drżącymi dłońmi. Nie jest to strach. To podekscytowanie, zapał. Oto zamiłowanie.


Nie wymyślę nic nowego pisząc, że miłości jest wiele i kocha się na różne sposoby. Nie będzie również jakimś wielkim novum, kiedy stwierdzę, że jest to uczucie, które powoduje, że serce wali jak oszalałe na samą myśl, zaś policzki toną w niewyobrażalnie czerwonych rumieńcach. Zaryzykuję, a może też nie, stwierdzeniem, że każdy z nas, w jakimś stopniu szczęśliwie kochał i w większości nie był tego świadomym. Ale nadejść musiało coś, co sprawiło, że krzyknął, iż tak! To jest to! Skąd to wiem? Bo kiedyś też tak krzyknęłam. Potem życie toczyło się wyboistymi drogami, które nie pozwalały na miłość. Zawsze było coś zamiast.

Dalej wypadałoby może opowiedzieć moją historię, ale uważam, że wystarczy tutaj już tylko wspomnieć o jej pewnych elementach, a na pewno każdy uświadomi sobie, że miał tak samo. Identyczne niespełnienie w natłoku, kotłujących się gdzieś, w wielkiej czaszce, myśli. Sto tysięcy, a może milionów, pomysłów na sekundę i każdy warty spełnienia. No i brak tylko tego jednego - czasu. Gdy się zdarzało, że ten czynnik się znalazł, padało się w fotelu ze zmęczenia, bo odpocząć też czasem trzeba było. Notabene, nie sprawiało to już przyjemności, ponieważ znowu istniały niespełnione idee. Nie wiem, czy była to zachłanność, czy może coś więcej. Jeżeli to drugie, to na pewno miłość. Tylko, dlaczego do tylu aż rzeczy?! A może do jednej tylko po prostu wieloma sposobami?

heart

Racjonalnym było wybierać obowiązki, zaś zostawiać przyjemności na te późniejsze chwile. Tak byłam od małego uczona. I nic bardziej mylnego! Wszędzie, tak i tu, winno się posługiwać tym środkiem, zwanym od czasów już antycznych, złotym. Tylko skąd czerpać wiedzę o nim? Kiedy wiadomo, że rozwiązanie, które się stosuje, jest tym właściwym?

Jednoznacznej odpowiedzi na to nie ma. Jednak nie oznacza to, że nie trzeba jej szukać. Można znaleźć rozwiązanie w połowie wierne złotemu środkowi, które poprowadzi ku szczęściu. Większość spraw zależy od nas samych. Przecież czymże innym, jak nie pomyślnością na tej drodze jest wywnioskować, iż aurea mediocritas jest wybór takiego rozwiązania, przy którym częściej człowiek się uśmiecha, mimo wysiłku, niż płacze, pomimo niewielkiego trudu.

txt. Urszula Panicz, panicz.ula@wp.pl

facebook twitter LinkedIn
dodaj komentarz

dodaj komentarz

wpisz kod z obrazka
Przepisz kod z obrazka:
Twoje imię(*):
Adres email:
Komentarz(*):
 

szukaj: