facebook twitter LinkedIn

{czytanki}

17/09/2008

Niemy krzyk

screamSpołeczeństwo naszych czasów zatraciło zdolność rozmowy. Przykre to stwierdzenie, jednak obserwacja stosunków panujących pomiędzy ludźmi skłania do tego typu refleksji. Potrafimy komunikować swoje potrzeby, jednak nie umiemy ze sobą rozmawiać...

 

Zakładając, że poprzez konwersację rozumieć trzeba zarówno mówienie, jak i słuchanie, możemy stwierdzić, że rzadko podejmowany jest świadomy dialog z drugą stroną. Większość ludzi zatraciła w szczególności cenną umiejętność słuchania i to do tego stopnia, że otaczają nas niemal wyłącznie monologi. To swoista walka, w której współrozmówcy starają się przebić przez... No właśnie. Przez co? Może przez dystans, który niepotrzebnie stworzyli? Dystans do siebie, do innych. Może przez samotność? Przez brak zrozumienia, zaufania? Królujący egoizm? Komu uda się zdominować rozmowę, ten ma niepowtarzalną okazję do podzielenia się sobą.

wather

Człowiek sam niekiedy nie jest w stanie spojrzeć na swoje życie z dystansem i dlatego też często zdarza się tak, że błahostki wzrastają do rangi ogromnych problemów. Ze stresogennymi sytuacjami spotykamy się niemal na każdym kroku, a umiejętność radzenia sobie z nimi prowadzić może do ciężkich i coraz częstszych stanów chorobowych, jakim między innymi jest depresja. Rezultatem tego mogą być próby samobójcze. I błędne jest myślenie, że „to" stało się nagle i niespodziewanie. Osoba, która ma kłopoty i nie umie sobie z nimi radzić, która ma myśli samobójcze, z reguły szuka pomocy. W postaci rozmowy z kimś zaufanym lub w pośredni sposób - co chyba jest częstszym przypadkiem - sygnalizuje to swoim sposobem zachowania: zamyka się w sobie, jest pesymistycznie nastawiona do życia, czasem wręcz bezpośrednio mówi o swoich zamiarach itd. - co zazwyczaj bagatelizowane jest i zbywane słowami „przestań", „co ty mówisz". Człowiek zwykle nie podejmuje próby poszukania przyczyn takiego, a nie innego myślenia. Często zdarza się tak, że ludzie zaabsorbowani są tak bardzo sobą, że mimo to nie zauważają, iż osoba z ich otoczenia ma problem. A wystarczy pochylić się nad bliskim człowiekiem, zainteresować się jego sprawami, poświęcić pięć minut na to, by go wysłuchać. A nuż będzie to coś interesującego..? Taka rozmowa może być niezwykle wzbogacająca dla nas i „oczyszczająca" dla partnera. Już starożytni myśliciele wiedzieli, że „mowa jest srebrem, milczenie złotem". We współczesnym kontekście można zinterpretować te słowa tak, że i umiejętność słuchania może przynieść korzyści, może być kształcąca. Bowiem w rozmowie nie chodzi tylko o przytaknięcie, a raczej o podjęcie tematu.

scream

Najcichsza prośba o pomoc powinna być traktowana jako poważny krzyk rozpaczy. Nawet proste słowa skierowane do osoby, która potrzebuje wsparcia, mogą okazać się czymś niezwykle cennym. Zwykłe „nie martw się", czy „damy radę" może skierować myślenie na inne, pozytywne tory. Może dodać nadziei, a także siły do walki z dręczącymi problemami. Może otworzyć oczy na nowe rozwiązania...

txt. Natalia Jurga

fot. sxc.hu

facebook twitter LinkedIn
dodaj komentarz

dodaj komentarz

wpisz kod z obrazka
Przepisz kod z obrazka:
Twoje imię(*):
Adres email:
Komentarz(*):
 

szukaj: