{czytanki}

<< < Strona 4 z 4
03/05/2008
szczatki_lalek_poznanZauważyli go w dziesiątym dniu, liczonym od pierwszego pojawienia się nieszczęścia. Wędrowiec spowity był w czarny płaszcz, choć słońce zalewało gorącem trawiaste równiny południa. Jego wierzchowiec czarnej maści nie dawał oznak zmęczenia, choć od najbliższego miasta był tydzień drogi.
02/05/2008
labedz_poznanWiosna nadeszła. Wszystko ożyło, kwitnie, biega i hasa;) Utrzymując ten wiosenno - letni klimat, prezentujemy dawkę poezji lingwistyczno - zoologicznej.

30/04/2008
zagajnikowa_poznanZapach leśnej ściółki w nozdrzach. Uszy wypełnia szczebiot radosnych ptaków. Nogi podrywają się do biegu. Poddańczo wygina się trawa. Beztroska. Bezdech. Bezlud. Bezmiar. Eldorado. Żyję.
29/04/2008
balony stary rynek poznanGdyby Vermer żył malowałby takie jak ona. Z kulawym parkietem (poturbowany zwłaszcza po pissie salsowej) pełnym chipsów po niej. Gra muzyczka, leci dym, dym wpada do oka Ali.
23/04/2008
szpiegDługo poszukiwałem spokoju. Ta nieznośna ciągłość niepewności doprowadzała mnie do szału. Postanowiłem spróbować w piwnicy. Zamknąłem się w niej na jakiś czas. Po paru dniach spostrzegłem jednak złowieszcze oczy jakiejś niezwykłej postaci, która czaiła się wśród sterty starych rupieci. Kiedy podszedłem bliżej, postać zniknęła w mroku.
22/04/2008
txtCzarny czarek czerpał czad z czarnego czarnoziemu. Czynił przy tym czarownikowi Czesiowi wiele czesanki. Czesząc czerwoną jego czuprynę w czerwcu, miał czelność czerstwieć. Tymczasem czerwony Czesław czuł, iż czci swe ostatnie czcze śniadanie.
18/04/2008
monsterKiedy stanąłem w łazience przed lustrem, ujrzałem wychudzonego dziada z gęstą, lekko posiwiałą brodą i długimi, kręconymi włosami. Musiało minąć sporo czasu. Moje mieszkanie przypominało teraz pole bitwy, które stygło po niedawnej wrzawie walki.
14/04/2008
ludzik kosci do gryPlastikowe, półprzezroczyste wiatraczki. Wata cukrowa i ciepłe piwo siorbane z plastikowych kubeczków. Twarze rozpalone duchotą cyrkowego namiotu i emocjami prawie dorównującymi tym, przed wieczorną Dynastią. Wszystko w paski - humory w paski, namiot w paski, klaun w pasiastych spodniach, zebra.
10/04/2008
fotomontazNie zabito jej. Powstała z grzechu. Małymi drobnymi kroczkami chodziła po ziemi, nieświadoma tego, że jest grzesznicą. Wychowana była w oparach alkoholowych. Mów mi ojciec-nakazał. Bała się go. Jak tylko sięga pamięcią.
<< < Strona 4 z 4

szukaj: